quadrupedium |
Wysłany: Sob 23:22, 15 Maj 2010 Temat postu: |
|
Jak sędzia może poznać psa na wystawie, kiedy nie zna on nawet specyfiki rasy. Od kiedy FCI pozwala sędziom na rozszerzanie się na wszystko, jakość ocen mocno podupadła.
To sędziowie powinni dbać o najwyższą jakość zwierząt poprzez stosowanie pełnej skali ocen. Bardzo rzadko zdarza się, że sędzia da zwierzęciu ocenę gorszą niż bdb.
Kiedy sędzia jest "selekcjonerem", wtedy do takiego sędziego się nie jeździ...
Mam wrażenie, że w Polsce na wystawach sędziuje określona liczba sędziów. Cykl powtarza się co dwa lata.
Inną kwestią jest podejście hodowców do własnych szczeniąt, chęć zarobku i wmawianie nabywcom, że ma się same gwiazdy w kojcu...
Później te najbardziej mierne zwierzątka chodzą po ringach i są rozmnażane. Spotkałam się z osobami, które szły do konkurencji bo tam gwarantują championa...
Gdyby wprowadzono obowiązek badań genetycznych można by było ukrócić pewne praktyki.
Identyfikacja zwierząt na wystawach i konkursach powinna być obligatoryjna. Jak do tej pory, spotkałam się ze sprawdzeniem chipa lub tatuażu w Niemczech i Szwecji (tu też sprawdzano oczy, odbyt i skórę psów przed wejściem na hale).
Każdy z nas lubi wygrywać, mieć piękne zwierzęta, trafione krycia i każdy z nas z czasem uczy się pokory. |
|